| Literature / Poetry / Emotional / Traditional Fixed Forms | ©2011-2013 ~CountBB |
The Journal Portal
Browse Journals |
Polls |
deviantART [dee·vee·un'nt·ART]
Keep in Touch!
|
Deviousness |
lub jeśli wolisz, serce w ofierze!"'
"Weź mnie za męża, od dziś aż po grób,
lub chodź dziś do grobu, a jutro ślub!"
Mam nadzieje że jestem wyraziłam się w miarę jasno.
Na koniec dodam, że kocham twoją sztukę, nie wiem co taki laik może wiedzieć, ale po prostu wymiatasz! \m/
Sztuką jest chwilę zamienić w lata,
a nie latami chwilę wspominać
zdecydowanie mój ulubiony fragment. jest w życiu taki okres, kiedy latami wspomina się dom rodzinny z dzieciństwa, który już przecież nigdy nie będzie taki, jak kiedyś. latami tęskni się za utraconym domem, dopóki nie spróbuje się zbudować własnego domu i chwilę zamienić w lata. taka moja własna interpretacja ^^.
poza tym świetna gra słów (czar/czara itp...).
Natomiast, co tyczy się wiersza, długo zastanawiałem się czy nie zmienić tej frazy, gdyż wydawała mi się bardzo banalna, infantylna i może oklepana. Ale długo się nad tym zastanawiając doszedłem do wniosku, że to tylko nieuzasadnione odczucia bo czyż najczęściej nie jest tak, że uniwersalne prawdy brzmią infantylnie?
Może to uniwersalność ciągnie za sobą pewnego rodzaju infantylizm, może infantylność pozwala na uniwersalizacje, nie wiem.
Wiem natomiast, że to jedna z najbardziej spornych (w moim przekonaniu) fraz w tym wierszu, niezmiernie cieszę się, że zwróciłaś na nią uwagę, przynajmniej nie żałuję swojej decyzji!
lub jeśli wolisz, serce w ofierze!
yhym.... no przemawiasz do mojego ducha romantyzmu, oczywiscie, że tak.
kurcze masz tyle fanow (wnioskuje po komentach), że właściwie zbędne tu moje opinie, ale jak już zaczęłam...
choć tu nie ma co analizować, bo podoba mi się całość. no masz w tym rymie właśnie taką lekkość, wprawę, nie wiem jak to nazwać, pisałam o tym patosie, bo ja zawsze jak coś zrymuje to potem tym zaraz wymiotuje i tyle
Nie wiem czy są moimi fanami, chyba jeszcze za wcześnie żeby mówić tak o kimkolwiek, kto czyta moje utwory...
Wszyscy Ci ludzie są dla mnie bardzo ważni, z jednymi mam lepszy kontakt, z drugimi mniej się lubię, ale szanuje ich zdanie i cieszy mnie kiedy ktoś chce ze mną nawiązać dialog, tym bardziej dotyczący tego co robię...
Właśnie to jest fajne że rym wcale nie musi brzmieć patosowo, oczywiście w niektórych przypadkach to wręcz wskazane, ale można uczynić z niego świetne medium, które naprawdę nie będzie kuło w oczy...
Treść piękna, bo dla pięknej, ukochanej kobiety...
PS.
Zapraszam, na moją stronę na FB [link] ...
wskazane, tak, ale ja jakos się nabawiłam takiego urazu dla patosu, ze uciekam jak tylko gdzieś go dostrzegnę... no, może nie zawsze, ale jakoś zbyt dużo sie tego rozprzestrzeniło i zazwyczaj maszeruje w parze z banałem i tanizną.... a to sorry to trójeczka, nie parka
może to, że jakoś trudno mi w takie wzniosłe rzeczy wierzyć, czasem. nie dowierzam i posądzam go o różne przekłamania, fałszerstwa i wole prościej. może.
ale najbradziej to chyba nie chodzi tyle o wiersz, bo sam wiesz który treściowo nie może obejść się bez w swojej wzniosłości i są jednością itd, ok.
ale bardzo dużo go w codzienności, w piosence nowej wokalistki (czy starej), internecie, gazecie no i telewizji. czasami mi sie wydaje, ze ktos czy cos probuje każda rzezc ubrac w patos, kazda - mimo ze na to nie zasluguje.
nie wiem czy mnie rozumiesz, czasem ja sama sie gubie...